Co jakiś czas jak bumerang wraca temat szkodliwości lamp UV do utwardzania paznokci żelowych, akrylożelowych lub hybrydowych.
Odniosę się do ostatnio krążącego w sieci artykułu, dotyczącego ostatnich badań.
W badaniu, 20 minutowa ekspozycja na światło była stała i ciągła. Same wiecie, że nikt nie trzyma ręki w lampie jednorazowo w tak długo. W dodatku 2x dziennie w ciągu 2 godzin.jednego dnia. W drugim wariancie testu, ekspozycja odbywała się 3 dni z rzędu! Wydaje mi się,a w zasadzie to jestem tego pewna 😉 że żadna stylistka paznokci nie wykonuje takich usług.
Autorzy badania na zakończenie stwierdzają że nie ma dowodów na rakotwórczość promieniowania w lampach uv❗
Działanie lamp do paznokci porównywalne jest do świetlówek używanych w solarium, ale od dawna wiadomo, że już same moce obu urządzeń diametralnie się różnią.
Jakie są fakty? 👇
🔺Żarówki używane w solarium mają zazwyczaj moc od 100 do 160 Watt i jest ich znacznie więcej -zazwyczaj około 12 szt. Co daje miedzy 1200 a 1920 Watt
🔺Najbardziej popularne lampy do paznokci są wyposażone w maleńkie diody, o łącznej mocy mocy ok. 48 watt. ( i ja takie zazwyczaj polecam)
Więc już od razu widać, że moc przy manicure jest zdecydowanie mniejsza.
🔹 Różnica jest także w rodzaju promieniowania. Solaria emitują jednocześnie promieniowania: UVA i UVB, dzięki czemu uzyskujemy opaleniznę.
Lampy manicure emitują tylko promieniowanie UVA.
🔹 Narażenia skóry na promieniowanie, nie należy jednak utożsamiać tylko z mocą żarówek, ale z ilością miliwatów przypadających na centymetr kwadratowy skóry. Przecież nasza dłoń jest mała w porównaniu do całego ciała.
🔹 Już 1966r badania wykazały, że zewnętrzna część dłoni, jest najmniej wrażliwą na promieniowanie UV partią ciała. To zmniejsza ryzyko potencjalnego niebezpieczeństwa. Przez paznokieć przenika od 1–3% promieniowania UVB i 5-10% promieniowania UVA, a te fakty niestety, nie były brane pod uwagę w badaniu!
Co jeszcze warto wiedzieć – naukowe fakty 👇
🔸Badania Lighting Science Inc., według których promieniowanie UVB, generowane przez lampy do manicure, to dosłownie śladowa ilość w porównaniu z tą, z którą stykamy się na co dzień. To jakby dodatkowe 17-26 sekund ekspozycji na słońce! Z kolei promieniowanie UVA, z którym klientki mają kontakt w salonach, można porównać do około 2,7 minut spędzonych na opalaniu. To bardzo mało, biorąc pod uwagę, że na większe ryzyko narażamy się w czasie spaceru❗
🔸Promienie naturalne jak i sztuczne są wykorzystywane w tzw. światłolecznictwie, (czyli metodzie leczenia światłem) Przykładem jest terapia stosowana w – łuszczycy. The Journal of Investigative Dermatology donosi, że aby zabiegi stylizacji paznokci metodą światłoutwardzalną (czyli lakierem hybrydowym, żelem lub akrylożelem) naraziły kogoś na taką dawkę promieniowania jak przy owej terapii, klientka musiałaby przychodzić do gabinetu co tydzień, przez 250 lat❗
A teraz, na koniec zastanówmy się ile znamy osób z czerniakiem skóry na dłoni lub z czerniakiem podpaznokciowym.
Od kilkudziesięciu lat stylizacja paznokci jest popularna, gdyby faktycznie to promieniowanie byłoby szkodliwe, byłaby to prawdziwa pandemia czerniaka i dużo wcześniej powiązano by występowanie tych chorób z wykonaniem manicure uv, a rakotwórczość lamp byłaby udowodniona!
Podsumowując, uważam, że najnowsze badanie, nie jest do końca dopracowane i precyzyjnie. Naukowcy nie wzięli pod uwagę specyfiki naszej pracy, powierzchni, czasu i ekspozycji na promieniowanie.
Zatem decyzja należy do Was- klientek ❤️



